What is your favorite scary story? Blog poświęcony tematyce szeroko pojętej grozy. Recenzje książek i filmów z gatunków: HORROR, KRYMINAŁ, THRILLER, SCI-FI, etc.

Wpisy z tagiem: fiński horror

piątek, 12 maja 2017

Lake Bodom/ Bodom (2016)

lake bodom

Przed pół wieku nad jeziorem Bodom w Finlandii czteroosobowa grupa obozowiczów zostaje zamordowana przez nieznanego zabójce. Jednej z osób udaje się przeżyć, ale nie pomaga to w ujęciu sprawcy czynu.

Po latach nad to samo jezioro, w to samo miejsce wybiera się inna grupa nastolatków. Intencjom chłopców jest zgłębienie zagadki z przed lat, a dziewczyny też mają własną wizję tego wyjazdu.

Fiński slasher movie, Drodzy Państwo. Europejczycy wcale nie najgorzej czują się w tym bardzo amerykańskim gatunku i parokroć pokazali, że na starym kontynencie też wiedzą jak się robi dobrą rzeź.

Północne krajobrazy to świetna przestrzeń do zbudowania nastroju grozy i twórcy ten fakt wykorzystali. Większość akcji rozgrywa się pod osłoną nocy, ale oświetleniowcy dali radę i nie musiałam rozjaśniać ekranu, żeby cokolwiek zobaczyć. Może to dziwnie brzmi, ale zwracam na takie rzeczy uwagę. Ogólnie od strony technicznej jest to film dobrze zrobiony zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę budżet jakim dysponowali twórcy. Całkiem przyjemnie się na to patrzy. Muzyka też dobra. Jednak ideałem to ten film nie jest.

lake bodom

lake bodom

Fabuła jak na slasher przystało nie jest zbyt inteligentna choć scenariusz miał ambicje by trochę namieszać. Jest pare fabularnych twistów, które wzbogacają fabułę, ale nie robią wielkiego efektu wow.

Kuleje aktorstwo mimo, że dołożono starań by wykreować tu bardziej interesujące postaci niż w przeciętnym slasherze bywa. Dialogi kiepściane, albo tak brzmiały w wykonaniu obsady.

Całość daje efekt sympatycznego przeciętniaka, jednak dla samego klimatu myślę, że warto obejrzeć.

Moja ocena:

Straszność:2

Fabuła:6

Klimat:8

Napięcie:5

Zabawa:6

Zaskoczenie:6

Walory techniczne:8

Aktorstwo:5

Oryginalność:5

To coś:6

57/100

W skali brutalności:2/10

środa, 29 sierpnia 2012

Sauna (2008)

sauna

Tytułowa sauna została wybudowana na bagnie, gdzieś na dalekiej północy.

Fińscy wieśniacy uciekający przed represjami i wojną 30 letnią, znaleźli opuszczoną wioskę niegdyś zamieszkałą przez mnichów.Sauna już tam była. Legenda głosi iż zamieszkują ją duchy. Sauna jest czymś w rodzaju czyśćca, miejsca gdzie można oczyścić się z grzechów.

sauna

Bracia Erik i Knut są członkami komisji, która ma wytyczyć po wojnie nowe granice pomiędzy Rosją i Finlandią.W czasie wędrówki w głąb północy natrafiają na bagna i wioskę, o której wcześniej nikt nie widział.

sauna

Obaj są już zmęczeni wojenną zawieruchą. Szczególnie wrażliwy Knut, którego dręczą wyrzuty sumienia w związku ze zbrodnią, której dopuścili się wcześniej na fińskim wieśniaku, a także z porzuceniem w piwnicy na pewną śmierć jego córki. Knut ma halucynację, myśli tylko o tym żeby zawrócić i uratować dziewczynę, może nie jest jeszcze z późno? Erik skutecznie go od tego odwidzi.

W filmie bardzo istotną warstwę stanowią legendy, wierzenia, cały skandynawski folklor, który zaznajomionemu z tematem widzowi pomoże rozwikłać tajemnicę sauny. Jeśli jest się historycznym ignorantem, nie mającym bladego pojęcia o fińskiej kulturze- like me - pozostaje zanurzyć się w dusznym, poetyckim i onirycznym klimacie filmu i cieszyć oko świetnymi, nie mniej niż cała historia, nastrojowymi zdjęciami.

Film ma w sobie bardzo czytelne drugie dno. Z obrazu o wyjątkowo chłodnej tonacji wyłania się obraz ognia piekielnego, który trawi ludzi już tu na ziemi. Ten ogień to wyrzuty sumienia, pragnienie otrzymania przebaczenia.Wyzwolenie, oczyszczenie, tak ważne dla ludzi żyjących w czasach wojennej beznadziei...

sauna

Największą zaleta "Sauny" jest jej oryginalność. Niezwykle ambitna produkcja z doskonałym i niepowtarzalnym klimatem, który pozwoli zachwycić się filmem widzowi, któremu obce są nastroje dalekiej północy.

Moja ocena:

Straszność:4

Fabuła:8

Klimat:10

Aktorstwo:8

Zdjęcia:10

Zabawa:7

"To coś":9

Oryginalność:9

Zaskoczenie:5

Dialogi:7

77/100

piątek, 20 lipca 2012

Syvälle salattu (2011)

body of water

Jest to produkcja fińska, więc spodziewałam się nastoju w stylu "Sauny", ale mamy tu już coś innego. Fabuła też jakaś taka... amerykańska.

Julia wraz z synkiem postanawia pomieszkać w swojej rodzinnej okolicy, nieopodal malowniczego jeziora. Ma tam pozałatwiać swoje sprawy zawodowe i przy okazji zafundować dzieciakowi fajne wakacje. Praca jednak pochłania ją zbyt bardzo w dodatku powracają dziwne i niejasne wspomnienia z dzieciństwa. Wydaje się, że nikt nie jest chętny by pomóc jej rozwikłać tajemnice z przeszłości, w dodatku Julia zaczyna przeczuwać iż jej synkowi grozi niebezpieczeństwo. Koś tu coś ewidentnie knuje..

body of water

Jedynym wyraźnie narzucającym się plusem tego filmu jest wplątanie w jego fabułę baśni/legendy.  Owa baśń staje się nośnikiem całej historii i motorem napędowym dalszych wydarzeń.

body of water

Mamy tu też całkiem sprawnie poprowadzony motyw psychologiczny, motyw wypartych wspomnień. Wszytko to prowadzi nas do finału, który może zaskoczyć.

Moja ocena: 6+/10

Zakładki:
BIBLIA HORRORU (Kontakt, współpraca)
JAKI FILM POLECASZ?
JAKI TO HORROR?
LISTA HORRORÓW
RECENZJE FILMÓW- ILSA
RECENZJE KSIĄŻEK- ILSA
RECENZJE SERIALI GROZY - ILSA
W sąsiedztwie














Najstraszniejsze strony w necie


Blogi



Ja Pacze Sercem - adopcje kotów niewidz?cych







zBLOGowani.pl